Jak przechowywać gry planszowe? Mój sposób na odzyskanie miejsca w pokoju dziecka
Przechowywanie gier planszowych bez pudełek nie było czymś, co planowałam. Wszystko zaczęło się od półki pełnej zniszczonych kartonów i braku miejsca na kolejne gry.
Jeśli czytałaś mój wcześniejszy wpis o organizacji gier (TUTAJ), to wiesz już, jak je przechowujemy. Ten artykuł jest o czymś trochę innym.
Chcę pokazać, dlaczego w pewnym momencie przestałam trzymać się zasady, że każda gra musi zostać w swoim oryginalnym pudełku. To właśnie ta decyzja pozwoliła mi odzyskać sporą część miejsca na półce.
Przez długi czas byłam przekonana, że gry planszowe powinny być przechowywane dokładnie tak, jak zostały kupione.
W oryginalnych pudełkach.
Na półce.
Jedno na drugim.
Brzmi rozsądnie, prawda?
Problem pojawił się kilka lat później.
Dzieci dostały kolejne gry. Potem następne. Do tego puzzle, karty i małe gry podróżne.
Półka zaczęła się zapełniać, a pudełka wyglądały coraz gorzej.
Pogięte rogi.
Oderwane wieczka.
Taśma klejąca.
Kartony, które zajmowały więcej miejsca niż sama gra.
Pewnego dnia spojrzałam na regał i pomyślałam:
Przecież większość miejsca zajmuje tutaj powietrze zamknięte w pudełkach.

Problem nie był w grach
Przez chwilę myślałam, że mamy po prostu za dużo planszówek.
Ale szybko zrozumiałam, że problemem nie są gry.
Problemem był sposób ich przechowywania.
Każde pudełko miało inny rozmiar.
Inną wysokość.
Inny kształt.
Nie dało się ich wygodnie ustawić, a dzieci coraz rzadziej samodzielnie odkładały gry na miejsce.
Wtedy przestałam organizować pudełka.
Zaczęłam organizować gry.
Co zrobiłam z grami planszowymi?
Nie wyrzuciłam gier.
Wyrzuciłam część kartonów.
Najbardziej zniszczone pudełka po prostu przestały mieć sens.
Zostawiłam instrukcje, plansze, pionki i wszystkie elementy potrzebne do gry.
Każdą grę spakowałam osobno w organizery Hyggie Pack. Dzięki temu nic się nie miesza, a znalezienie konkretnej gry zajmuje kilka sekund.
Największe zaskoczenie?
To, ile miejsca odzyskaliśmy.
Gry, które wcześniej zajmowały kilka półek, zmieściły się w jednym miejscu.
Nie spodziewałam się, że różnica będzie aż tak duża.
Dlaczego ten system sprawdza się u nas lepiej?
Przede wszystkim dlatego, że dzieci widzą wszystko od razu.
Nie muszą zdejmować stosu pudełek, żeby znaleźć jedną grę.
Nie przewracają całej półki.
Nie szukają brakujących elementów po całym pokoju.
Każda gra ma swoje miejsce.
A ja nie mam już poczucia, że regał zaraz się zawali…

Czy wyrzucanie pudełek po grach planszowych ma sens?
Nie zawsze.
Jeżeli kolekcjonujesz gry albo planujesz je później sprzedać, warto zachować pudełka.
U nas ważniejsza okazała się codzienna wygoda i oszczędność miejsca.
Przy dzieciach liczy się dla mnie przede wszystkim to, żeby system był prosty.
Taki, z którego wszyscy faktycznie korzystają.
To nie jest artykuł o pudełkach
Szczerze? Wcale nie brakuje mi tych pudełek.
Gry zajmują mniej miejsca, dzieci łatwiej znajdują to, czego szukają, a na półce w końcu nie mam wieży z kartonów, która za chwilę się przewróci.
Przez długi czas myślałam, że gry trzeba przechowywać dokładnie tak, jak zostały kupione. Dzisiaj wiem, że ważniejsze jest to, żeby ten system działał na co dzień.
U nas działa.
FAQ
Czy można wyrzucić pudełka po grach planszowych?
Tak, jeśli nie zależy Ci na kolekcjonowaniu gier lub ich późniejszej sprzedaży. Wiele rodzin decyduje się przechowywać same elementy gry, aby zaoszczędzić miejsce.
Jak przechowywać gry planszowe bez pudełek?
Najwygodniej podzielić elementy według gier i przechowywać je osobno, tak aby nie mieszały się między sobą.
Jak zaoszczędzić miejsce na gry planszowe?
Najwięcej miejsca odzyskuje się zwykle po ograniczeniu liczby dużych kartonów i uporządkowaniu samych elementów gier.
Czy dzieci łatwiej korzystają z gier bez pudełek?
U nas zdecydowanie tak. Widzą wszystkie gry od razu i łatwiej odkładają je później na miejsce.


