Rotacja zabawek – dlaczego nie trzymam wszystkich zabawek na półce?
Rotacja zabawek Montessori to jeden z najprostszych sposobów na ograniczenie bałaganu i sprawienie, że dziecko chętniej wraca do swoich zabawek.
Kiedy zostałam mamą, wydawało mi się, że dzieci lubią mieć wybór.
Im więcej zabawek na półce, tym lepiej.
Przez jakiś czas naprawdę tak wyglądał nasz pokój dziecięcy. Półki były pełne. Klocki, układanki, gry, figurki, pomoce Montessori. Wszystko dostępne jednocześnie.
Tylko że dzieci coraz częściej mówiły:
– „Mamo, nudzi mi się.”
Dopiero później zrozumiałam, że problemem nie był brak zabawek.
Było ich po prostu za dużo.
Dzieci nie potrzebują wszystkiego naraz
Na zdjęciach masz idealne przykłady.
Jedna układanka.
Jedne klocki.
Jedno ćwiczenie.
Nic nie krzyczy z półki.
Nic nie rozprasza.
Dziecko może skupić się na tym, co właśnie robi.

4xHyggie Pack S w koszyku plecionym 25×25 pasującym do mebli Ikea
Rotacja zabawek zmieniła więcej, niż się spodziewałam
Nie kupiliśmy nowych zabawek.
Nie przebudowaliśmy pokoju.
Po prostu część rzeczy schowałam. Najczęściej trafiały do przezroczystych organizerów Hyggie Pack, dzięki którym od razu widziałam, co jest w środku i mogłam szybko wymieniać zabawki na półce.
Po kilku dniach zauważyłam coś ciekawego.
Zabawki, które wcześniej były ignorowane, nagle znowu stały się interesujące.

Część pomocy Montessori przechowuję poza półką. Kiedy dziecko traci zainteresowanie daną aktywnością, odkładam ją na jakiś czas i wracam do niej po kilku tygodniach.
Dlaczego przezroczyste organizery sprawdziły się lepiej niż pudełka
Nie dlatego, że są ładne.
Tylko dlatego, że dzieci widzą zawartość.
Nie muszą otwierać pięciu pudeł. Większe zestawy i pomoce Montessori przechowuję najczęściej w organizerach Hyggie Pack L, które mieszczą się na półkach KALLAX i pozwalają utrzymać porządek bez ukrywania zawartości.
Nie pytają co chwilę:
– Mamo, gdzie są karty do tej gry?
– Gdzie są drewniane cyfry?
– Gdzie są klocki?

Kiedy wszystko ma swoje miejsce, nawet kilkuletnie dziecko potrafi samodzielnie odłożyć zabawkę po skończonej zabawie.
Największa zmiana? Mniej bałaganu, ale nie była to zmiana najważniejsza

Najbardziej zaskoczyło mnie coś innego….
Dzieci zaczęły dłużej bawić się jedną rzeczą!
Rzadziej przeskakiwały między zabawkami.
Rzadziej mówiły, że się nudzą.
A ja przestałam codziennie zbierać kilkadziesiąt różnych zestawów z podłogi.
Dziś na półce nadal nie ma wszystkich naszych zabawek.
I nie dlatego, że brakuje miejsca.
Po prostu zauważyłam, że kiedy dzieci mają mniej rzeczy do wyboru, łatwiej im skupić się na zabawie.
A ja mam mniej sprzątania.
Dla mnie to wystarczający argument.
Jeśli szukasz więcej pomysłów na organizację dziecięcych aktywności, zobacz również mój artykuł o przechowywaniu zestawów LEGO i drobnych akcesoriów.
Jeśli interesuje Cię temat rotacji zabawek, zobacz również, jak działa Hyggie Box, czyli nasza wypożyczalnia zabawek oparta właśnie na idei regularnej wymiany i ograniczania nadmiaru:

